Odkąd myślałem o łowiectwie, wiedziałem, że będę mieć psa. Nigdy jednak nie miałem sprecyzowanej rasy, którą chciałbym posiadać. Wybór okazał się kompromisem między użytkowością łowiecką, a estetycznym wymaganiami mojej żony.
Koniecznie chciałem mieć dużego psa, pracującego w każdym typie łowiska, natomiast żona chciała spaniela. Decyzja była oczywista ?
Tylko springer spaniel angielski. Nie wiedzieliśmy tylko gdzie nabyć szczeniaka.

We wrześniu 2001 roku podczas wystawy w Łodzi zobaczyliśmy małą psinkę, która nas zauroczyła. Jak się później okazało była to SARA Acceptarius z hodowli pana Kazimierza Wychowaniaka. Nie było innego wyjścia ?
musiała zostać w Łodzi.

Od samego początku Parma (bo tak ją nazwaliśmy) potwierdziła, że nasz wybór był słuszny. W łowisku spisywała się znakomicie, przypieczętowując to w wieku dziesięciu miesięcy dyplomem II stopnia na próbach polowych w Nowosolnej, a po roku dyplomem I stopnia zdobytym w Dąbrówce Wielkiej. Jednocześnie zaczęła pracować ze mną na sfarbowanym tropie w łowisku leśnym, a także w wodzie, przyczyniając się niejednokrotnie do podniesienia zwierzyny zgubionej w szuwarach.

Swoją urodę potwierdziła zaś na wystawach organizowanych przez Polski Związek Kynologiczny zdobywając czołowe miejsca wśród swojej rasy.

Po przyjściu na świat naszego syna pełni obaw oczekiwaliśmy na reakcję Parmy, która nigdy wcześniej nie miała kontaktu z małymi dziećmi. Jednak i tutaj okazała się niesamowitym psem, gdyż od samego początku zaakceptowała Borysa, towarzysząc nam przy wszystkich czynnościach związanych z nim. Od pojawienia się syna nie odstępuje go na krok.

Springer spaniel angielski jest niesamowitym psem, który może zaspokoić gusta wszystkich domowników, wnosząc dodatkowo wiele radości w życie rodziny.